środa, 6 czerwca 2012

LIII

Witalność - jeśli każda istota posiada określony potencjał energetyczny (i, w duchu Bergsona, ewolucja jest zwiększaniem tego potencjału, zwiększaniem "energii") to może "zdziałać" tylko tyle, na ile jej ten potencjał pozwala. Zwierzę nie myśli, bowiem nie posiada odpowiednich "zapasów energii" (oczywiście chodzi o ewolucyjne dostosowanie organizmu, a nie o przypadkowe ilości dostępnych kalorii), zużywa ją całą na ruch, przeżycie, zabawę, rozmnażanie. Roślina tylko na przeżycie i rozmnażanie. Człowiek posiada większy potencjał, który może przeznaczyć na myślenie. Zauważcie: w początkowym okresie rozwoju człowieka mędrcy zawsze byli ascetami: nie bawili się, nie rozmnażali, często na wiele godzin zamierali w bezruchu - po to by oszczędzić energię na myślenie! Ci, którzy poświęcają ją na tamte rzeczy, mało poświęcają jej na myślenie.
Wniosek? Kierunek! Człowiek, który się bawi, rozmnaża, rusza i myśli. Którego potencjał energetyczny jest "nieskończony". (Być może posiadając ogromną "ilość" energii "odnajdzie: coś kolejnego po życiu, ruchu i myśleniu.) Kierunek: tańczący filozof, śmiejący się filozof. Mówi wam to coś?

środa, 30 maja 2012

Immanencja

Czym jest immanencja? Zda się może, że dosyć późno próbuję odpowiedzieć na to pytanie... Wszak pierwszy wpis, na tym blogu, nosi taki tytuł, w nazwie samego bloga pojawia się to słowo, rozwijam tu również projekt etyki immanentnej. Nigdzie jednak nie wyjaśniam znaczenia tego pojęcia. (Czyż jednak nowych słów nie uczymy się najlepiej przez użycie, przez dostrzeganie ich w kontekście, a nie przez definicje słownikowe?) Spróbuję je teraz przybliżyć, zarysować... Czemu tylko tyle? Otóż w filozofii z pojęciami "pierwotnymi" zawsze jest ten problem, że najtrudniej je wyjaśnić... Ale również dlatego, że - jako najważniejsze - są one najbardziej żywe... ciągle się rozwijają. Są próbą zwerbalizowania najgłębszych intuicji filozofia, a zarazem wyrazem tego, że jego droga myślowa wciąż biegnie dalej.

czwartek, 3 maja 2012

XIV

Filozofować - filozofować tylko w pełni lata, w ciepłych dniach wiosny, w czasie złotej jesieni. Tylko w dobrym słońcu, rześkim powietrzu i świetnym humorze. Nigdy zimą, smutną jesienią, w deszcz ponury czy w wiosenne przesilenie. Lepiej wtedy poczytać coś lekkiego, spędzić wieczór z przyjaciółmi lub w objęciach kobiety.

czwartek, 26 kwietnia 2012

Fenomenologia wewnętrznej świadomości czasu


Poniżej przedstawiam fragment mojej pracy magisterskiej, będący studium Husserlowskich analiz czasowości. Tekst jest nieco bardziej techniczny, niż dotychczasowe, ale jest on również o wiele lepiej dopracowany i myślę, że stanowi rzetelne omówienie "Wykładów z fenomenologii wewnętrznej świadomości czasu"; gdyby zaszła taka potrzeba można, bez obaw, odwoływać się do niego. Przypominam, że rozważania Husserla mają wymiar transcendentalny - tym, którzy chcieliby przypomnieć sobie na czym polega ten typ badań polecam lekturę mojego tekstu zamieszczonego na blogu Filozofia.TV.

czwartek, 19 kwietnia 2012

Nietzsche: o dwóch religiach nihilistycznych (i jednej afirmatywnej) [Aktualizacja - 18.12.2013]

Stary tekst, w nowej, nieco poprawionej i rozszerzonej wersji, możecie znaleźć klikając tutaj. Wciąż ma on charakter popularyzatorski, stąd wiele w nim uproszczeń - chciałbym, żeby czytelnicy obeznani z myślą Nietzschego, mieli to na względzie.

XVIII

Czytelnicy - ludzie poznający nowe (niezgodne z ich dotychczasowymi) myśli dzielą się na dwie grupy: tych, którzy krytykują je przed zapoznaniem się z nimi i tych, którzy robią to po. Czasem jest to jeden i ten sam czytelnik.


czwartek, 12 kwietnia 2012

O decyzji (do projektu etyki immanentnej)

WSTĘP
Etyka immanentna, chociaż określam ją mianem etosu, jest pozbawiona kodeksu - sztywnego zbioru nakazów i regułek, do którego każdy, w każdej chwili, mógłby się odwołać. Już raczej zbliża się ona do drugiego krańca, do całkowitej dowolności "rób co chcesz" (oczywiście: o ile potrafisz chcieć). W związku z tym mogą pojawić się dwa zarzuty wobec tego projektu. Po pierwsze: można argumentować, że taka etyka prowadzi do relatywizmu moralnego, który jest niebezpieczny, ponieważ burzy stary, sprawdzony system wartości, co może powodować, że różnego rodzaju psychopaci znajdą usprawiedliwienie dla swoich nikczemnych działań; a ponadto prowadzi ostatecznie do nihilizmu. Po drugie: usunięcie powszechnej, ponadjednostkowej podstawy dla naszych działań tworzy sytuację egzystencjalnego konstruktywizmu, w którym to człowiek nie ma żadnej pewności, czy jego wybory są słuszne, do jakiego celu powinien zmierzać, jak powinien oceniać siebie i innych, w którym nie widać podstawy do nawiązywania szczerych, silnych i afirmatywnych relacji z Innymi - to zaś skutkuje atomizacją społeczną, osamotnieniem, zagubieniem i podatnością na manipulacje. Nadmiar wolności rodzi pragnienie jej odrzucenia, ponieważ jest ona odczuwana jako ciężar.
W niniejszym tekście zajmę się drugą z tych obiekcji, o pierwszą jedynie zahaczając w końcowych akapitach. Ponadto częściowa odpowiedź (czy też: podstawa dla odpowiedzi), na zarzut relatywizmu, zawarta jest - implicite - we wpisach o perspektywizmie.