Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quasi-recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quasi-recenzja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 grudnia 2014

Recenzyjnie: Foucault i Mumford

Chyba powoli staję się naczelnym recenzentem PWNu ;) Chciałem was poinformować (a może i pochwalić się) o dwóch moich recenzjach, jakie ostatnio się ukazały.

Jako pierwsza pojawiła się, w najnowszym numerze Kronosa, "Tajna historia nauki" poświęcona "Mitowi maszyny" Mumforda. Siedziałem nad tym w wakacje i kosztowało mnie to nie mało czasu oraz energii. Jest to może nie tyle recenzja, co raczej swego rodzaju "artykuł towarzyszący", proponujący niecą inną lekturę książki, niż ta, która narzuca się automatycznie (tzn. skupiona na kwestii megamaszyny). Ponieważ tekst jest dostępny jedynie na papierze, mogę wam zalinkować co najwyżej spis treści. (No i ta okładka - żeby nie było wątpliwości, że publikuję wyłącznie w komunistycznych czasopismach ;) )

Drugi tekst to recenzja najnowszego tomu wykładów Foucaulta, czyli "Rządzenia żywymi". Poszła na Machinie i można ją znaleźć tutaj. Myślę, że wyszła mi całkiem zgrabnie. Oprócz spojrzenia z lotu ptaka na cały tom i usytuowania go na tle innych tekstów Foucaulta, znalazły się tam również wskazówki na jakie wątki warto zwrócić szczególną uwagę.

poniedziałek, 27 października 2014

Recenzja "Myślenia Dziś [1]" i inne teksty na Machinie

Uczelnia, a zwłaszcza papierkowe sprawy, pochłania ostatnio tak dużo mojego czasu, że nie starczy go już na przygotowywanie nowych wpisów. Do tego, jak wiecie, od pewnego czasu współprowadzę portal Machina Myśli. Za pewne większość nowości będzie pojawiała się właśnie tam. Pierwszą z nich jest recenzja pokonferencyjnego tomiku "Myślenie Dziś [1]". Kolejna najpewniej będzie również recenzja ("Rządzenia żywymi" - najnowszego tomu wykładów Foucaulta).

Chciałem was jednak poinformować, że warto zajrzeć również do moich starych tekstów, przedruków z innych - nieistniejących już - miejsc w sieci. Recenzja "Robotnika" Jüngera, tekst o Nietzscheańskiej wizji religii i "Przybliżenie" o Nietzschem przeszły kilka kosmetycznych zmian, zostały uzupełnione dodatkowymi cytatami oraz poprawiłem kilka wątków. Natomiast "Przybliżenia" o Foucaulcie i Deleuzie zostały nie tylko w znacznym stopniu poprawione, ale przede wszystkim rozszerzone (to o Foucaulcie aż o 1/3 długości).

Będzie też kilka niespodzianek. Kolejny Nietzsche (można się było spodziewać, co? ;) ) oraz coś z filozofii polskiej, nad czym siedziałem całe wakacje. Więcej nie zdradzę.

piątek, 31 stycznia 2014

Traktat o kamieniach i młotkach (O Grahamie Harmanie, filozofii analitycznej i Heideggerze)

Wprowadziłem tu kiedyś kategorię quasi-recenzja. Okazała się całkiem dobrze korespondować z moimi potrzebami. Nie lubię pisać recenzji, jest to zbyt odtwórcze i nie bawi mnie. Z drugiej strony są książki, o których z tego, czy innego powodu chciałbym wam wspomnieć. Książki, z którymi nawet jeśli się nie zgadzam, to dają do myślenia. Książki, które dają do myślenia... Wbrew pozorom nie każda jest taka. Wprost przeciwnie. Dlatego nie imponują mi ci wszyscy pochłaniacze książek, przelicytowujący się pod względem liczby stron wessanych w ciągu tygodnia. Nie wiele różnią się oni od osób sprawdzających codziennie aktualizacje na RedTubie. Ja zdecydowanie wolę prawdziwy seks. I prawdziwe książki. Dziś chciałem przedstawić wam taką, z którą mam ogromny kłopot. Kłopot związany z ontologią maszynową.

wtorek, 3 grudnia 2013

K. Theweleit, "Männerphantasien"

Pod koniec lat '70 ukazało się w Niemczech dzieło! Ach te lata '70... Nasz rynek wydawniczy nie ma do nich szczęścia... Czy wspominałem wam już o "Anty-Edypie"? A tak, wspominałem i jeszcze poniżej wspomnę - i to nie przez złośliwość, o nie... Bowiem pod koniec lat '70 ukazało się w Niemczech dzieło: dwutomowe "Męskie fantazje" (odpowiednio "Kobiety, strumienie, ciała, historia" w 1977 i "Męskie ciała. Pschoanalizując Biały Terror" w 1978), napisane przez Klausa Theweleita.

piątek, 1 listopada 2013

"Anty-Edyp" i krecia robota Krytyki Politycznej [Aktualizacja 07.11.2013]

Lat temu bez mała czterdzieści ukazało się we Francji dzieło pod każdym względem przełomowe. Michel Foucault, w czasie jednego ze słynnych wykładów wygłaszanych w prestiżowym Collège de France, powiedział nawet, że to nie książka, lecz wydarzenie. Napisana przez dwójkę niepokornych myślicieli - filozofa i "psychoanalityka" - którzy zyskali sobie, w ten sposób, uprzywilejowane miejsce w panteonie filozofów. Mam na myśli oczywiście "Anty-Edypa" Deleuze'a i Guattari'ego, tekst będący pierwszą częścią niesamowitego, dwutomowego "Kapitalizmu i schizofrenii". Niniejszym wpisem chciałbym dokonać agitacji na rzecz wydania polskiego tłumaczenia tej książki, tego wydarzenia (nie tylko filozoficznego).

poniedziałek, 23 września 2013

"Zapachniało powiewem jesieni..."

Wakacje (chociaż w moim przypadku powinienem chyba powiedzieć: lato) dobiegły kresu, kolejny rok akademicki tuż tuż... Chciałbym powoli, ale bardzo powoli, wrócić do blogowania. Już nie "wakacyjne bonusy", ale regularne wpisy. Na początku - prawdopodobnie - będą to komentarze do książek lub rozważań innych, czyli raczej "opracowania". Może również jakieś "ogłoszenia". Trochę szkiców i planów na przyszłość. Chociaż pracuję nad własnymi rzeczami, to jednak forma tych prac nie pasuje do bloga (jest tu i artykuł, któremu będę musiał poświęcić jeszcze wiele czasu, i wystąpienie na konferencje, o którym przy innej okazji). Ostra jazda bez trzymanki zacznie się pewnie później niż zwykle.

wtorek, 7 maja 2013

Antonio Salas, "Ja, terrorysta" - quasi-recenzja

Jakiś czas temu, przygotowując na konferencję referat o Foucaultowskiej koncepcji estetyki egzystencji, wróciłem do tematu nazizmu. Tym razem chciałem zająć się jego współczesną odsłoną: neonazizmem. Poszukując materiałów do pracy natknąłem się na wzmiankę o tym, że PWN zamierza w tym (2013) roku wydać książkę "Dziennik skina". Zaintrygowała mnie. Jak również postać autora. Jest nim hiszpański dziennikarz śledczy, piszący pod pseudonimem Antonio Salas. Tworząc sobie fałszywe tożsamości przenika on do różnych niebezpiecznych środowisk, które następnie opisuje. Wspomniana już książka - "Dziennik skina" - jest zapisem jego infiltracji ugrupowań neonazistowskich. Kolejna, zatytułowana "Handlowałem kobietami" i wydana już w Polsce, przedstawia środowisko handlarzy ludźmi, sutenerów, prostytutek i klienteli domów publicznych. Salas nie tylko obserwuje od środka, nie tylko opisuje, ale i zbiera dowody - dowody, które przedstawia później hiszpańskiej prokuraturze. (Jednakże los owych dowodów i wytaczanych na ich podstawie procesów przedstawia jakże smutny obraz władzy: policjant informujący neonazistów, że są infiltrowani przez dziennikarza, przeciągające się procesy członków mafii, pozwalające najważniejszym z nich uciec za granicę.) Salas badał również grupy antyfaszystów czy dilerów narkotykowych. A także terrorystów. Tej ostatniej kwestii dotyczy wydana przez PWN w 2012 roku książka "Ja, terrorysta" (oryginalnie: "El Palestino", czyli "Palestyńczyk").