Ten wpis chodził mi po głowie od kilku tygodni, ale jakoś nie mogłem się do niego zabrać: więcej tu pracy "sprawozdawczej" niż twórczej. Z drugiej strony zbyt często spotykam się z pewnymi schematami myślowymi dotyczącymi Nietzschego oraz ateizmu. Przede wszystkim chodzi mi o zwyczajową interpretację Nietzscheańskiego powiedzenia "Bóg jest martwy" (Gott ist tot), jako deklaracji ateizmu - jest ona zwyczajnie błędna. Ponadto o ateizm, deklaracje ateizmu i ateizację społeczeństwa - myślę, że powodów tychże szuka się nie tam, gdzie trzeba. Chciałbym rozbić tkwiące w tej sferze klisze myślowe i sproblematyzować ją samą.
piątek, 21 lutego 2014
piątek, 31 stycznia 2014
Traktat o kamieniach i młotkach (O Grahamie Harmanie, filozofii analitycznej i Heideggerze)
Wprowadziłem tu kiedyś kategorię quasi-recenzja. Okazała się całkiem dobrze korespondować z moimi potrzebami. Nie lubię pisać recenzji, jest to zbyt odtwórcze i nie bawi mnie. Z drugiej strony są książki, o których z tego, czy innego powodu chciałbym wam wspomnieć. Książki, z którymi nawet jeśli się nie zgadzam, to dają do myślenia. Książki, które dają do myślenia... Wbrew pozorom nie każda jest taka. Wprost przeciwnie. Dlatego nie imponują mi ci wszyscy pochłaniacze książek, przelicytowujący się pod względem liczby stron wessanych w ciągu tygodnia. Nie wiele różnią się oni od osób sprawdzających codziennie aktualizacje na RedTubie. Ja zdecydowanie wolę prawdziwy seks. I prawdziwe książki. Dziś chciałem przedstawić wam taką, z którą mam ogromny kłopot. Kłopot związany z ontologią maszynową.
piątek, 24 stycznia 2014
Fenomenologia stanu chorobowego
Gorączka, osłabienie, uczucie łamania w kościach i pieczenia w gardle. Albo nieprzyjemne skurcze żołądka, mdłości i zimne dreszcze. Albo światłowstręt, ból głowy i zatok. Przejawy choroby. Zostajemy jednak cały czas przy powierzchni. W ciele, lecz przy jego powierzchni. Ponadto sztucznie dzielimy ciało, widzimy w nim jakoby dwie strony: materialną i duchową. Starożytni nie "znali" tego rozbicia. Dla nich pathos mógł dotknąć zarówno "organizm" jak i "umysł" (pozostańmy przy tych dwóch terminach mając świadomość ich nieadekwatności - przedstawienie tych rozważań z perspektywy multilinearnych splotów mogłoby zbytnio zaciemnić sprawę).
poniedziałek, 13 stycznia 2014
Koniec F.TV
Z przykrością informuję, że właściciel serwera i domeny filozofia.tv postanowił usunąć z sieci tego bloga, nie informując mnie o niczym. Tyle z mojego red.nacz.'owania... i ze współpracy z nim. Szkoda.
Oznacza to, że chwilowo wszystkie "Przybliżenia" są niedostępne. Jeśli starczy mi sił, założę własnego bloga popularyzującego filozofię i krytyczne myślenie. Jeśli nie, to wrzucę wszystkie "Przybliżenia" tutaj. Zobaczymy w lutym - na razie muszę się zająć polonistami ;)
wtorek, 7 stycznia 2014
Wykłady dla polonistyki, Filozofia.TV i takie tam
Tym razem kolejny wpis nie-filozoficzny. Chciałbym po prostu was poinformować, że się nie obijam i poprosić o jeszcze nieco cierpliwości: styczeń raczej nie będzie sprzyjał blogowaniu.
niedziela, 29 grudnia 2013
Koncepcja aury immanentnej [3 z 3]
Dzisiaj prezentuję ostatnią część mojego artykułu. Jest ona najbardziej twórcza. O ile pierwsza zawiera wyłącznie omówienie teorii sztuki sformułowanej przez Deleuze'a i Guattariego, druga analizę różnych dzieł sztuki, o tyle ta, chociaż rozpoczyna się prezentacją Benaminowskiej koncepcji aury, auratycznego dzieła sztuki, zawiera przede wszystkim pozytywną wykładnię. Staram się tak przepracować pojęcie aury, by zdawało sprawę z nowej sytuacji, w jakiej znalazła się sztuka. Ponadto umieszczam w nim takie elementy, które - w moim przekonaniu - sugerują kierunek, w jakim powinna podążyć sztuka, o ile chce odpowiadać na wyzwania współczesności, a nie jedynie "kisić się we własnym sosie" (np. w galeriach, do których większość chodzi, bo "wypada"). Ta koncepcja jest rozwinięciem pomysłu, który kiedyś zarysowałem w Szkicu o sztuce. Gdyby ktoś zechciał porównać te dwa teksty odkryje, jak nieprzewidzianymi drogami porusza się myśl, która stara się pozostawać otwarta, a nie z góry rozstrzygać (nawet jeśli jej ton pozostaje cokolwiek wyniosły).
czwartek, 19 grudnia 2013
Koncepcja aury immanentnej [2 z 3]
Zgodnie z obietnicą prezentuję dziś drugą część mojego artykułu. Tym razem, za pomocą wprowadzonych poprzednio pojęć, przeanalizuję kilka dzieł sztuki. Czytelnikom mojego bloga ten temat nie powinien być obcy. Po zakończeniu prac nad artykułem rozwijałem tutaj szczegółowo pewne wątki. Nieco dokładniej omówiłem problem deterytorializacji ciała w dziełach Zdzisława Beksińskiego. Ponadto podjąłem, może nieco ryzykowną, próbę interpretacji viking metalowych płyt zespołu Bathory. Wyjaśniłem również pojęcie "dzieła otwartego" i - na kilku przykładach - starałem się pokazać, że takimi dziełami są (niektóre) gry komputerowe. Poniżej znajdziecie rozważania, które były impulsem dla tamtych wpisów, a ponadto oferują one dodatkowe przykłady. Szczególnie zadowolony jestem z końcówki, poświęconej dwóm grom: American McGee's Alice oraz Planescape: Torment (uwaga na spoilery!).
Etykiety:
Adorno,
American McGee's Alice,
Bathory,
Beksiński,
black metal,
Burzum,
Deleuze,
Eco,
estetyka,
Giger,
gry komputerowe,
muzyka,
Planescape: Torment,
Sapkowski,
sztuka,
Tim Burton,
viking metal
Subskrybuj:
Posty (Atom)




