czwartek, 19 kwietnia 2012

Nietzsche: o dwóch religiach nihilistycznych (i jednej afirmatywnej) [Aktualizacja - 18.12.2013]

Stary tekst, w nowej, nieco poprawionej i rozszerzonej wersji, możecie znaleźć klikając tutaj. Wciąż ma on charakter popularyzatorski, stąd wiele w nim uproszczeń - chciałbym, żeby czytelnicy obeznani z myślą Nietzschego, mieli to na względzie.

XVIII

Czytelnicy - ludzie poznający nowe (niezgodne z ich dotychczasowymi) myśli dzielą się na dwie grupy: tych, którzy krytykują je przed zapoznaniem się z nimi i tych, którzy robią to po. Czasem jest to jeden i ten sam czytelnik.


czwartek, 12 kwietnia 2012

O decyzji (do projektu etyki immanentnej)

WSTĘP
Etyka immanentna, chociaż określam ją mianem etosu, jest pozbawiona kodeksu - sztywnego zbioru nakazów i regułek, do którego każdy, w każdej chwili, mógłby się odwołać. Już raczej zbliża się ona do drugiego krańca, do całkowitej dowolności "rób co chcesz" (oczywiście: o ile potrafisz chcieć). W związku z tym mogą pojawić się dwa zarzuty wobec tego projektu. Po pierwsze: można argumentować, że taka etyka prowadzi do relatywizmu moralnego, który jest niebezpieczny, ponieważ burzy stary, sprawdzony system wartości, co może powodować, że różnego rodzaju psychopaci znajdą usprawiedliwienie dla swoich nikczemnych działań; a ponadto prowadzi ostatecznie do nihilizmu. Po drugie: usunięcie powszechnej, ponadjednostkowej podstawy dla naszych działań tworzy sytuację egzystencjalnego konstruktywizmu, w którym to człowiek nie ma żadnej pewności, czy jego wybory są słuszne, do jakiego celu powinien zmierzać, jak powinien oceniać siebie i innych, w którym nie widać podstawy do nawiązywania szczerych, silnych i afirmatywnych relacji z Innymi - to zaś skutkuje atomizacją społeczną, osamotnieniem, zagubieniem i podatnością na manipulacje. Nadmiar wolności rodzi pragnienie jej odrzucenia, ponieważ jest ona odczuwana jako ciężar.
W niniejszym tekście zajmę się drugą z tych obiekcji, o pierwszą jedynie zahaczając w końcowych akapitach. Ponadto częściowa odpowiedź (czy też: podstawa dla odpowiedzi), na zarzut relatywizmu, zawarta jest - implicite - we wpisach o perspektywizmie.

wtorek, 3 kwietnia 2012

poniedziałek, 26 marca 2012

Problem podmiotu - refleksje

Poniżej zamieszczam zbiór niedopracowanych przemyśleń, pewnych tropów lub pomysłów dotyczących zagadnienia podmiotu. Część z nich ma swe źródło w dyskusjach toczonych na blogu Adama Brzoski, część inspirację w usuniętych - niestety - wpisach na blogu davida von puli. Z tego ostatniego podkradłem również pewien pomysł odnośnie formy niniejszego wpisu. Chciałbym przedstawić filozofię nieco od strony warsztatu - tego jak powstają pewne idee - by pokazać, że nie jest ona zupełnie oderwana od życia, jak często się uważa (chociaż z drugiej strony narażam się tu na zarzut uogólniania jednostkowych doświadczeń).

wtorek, 20 marca 2012

XXXIII

Spadek - skąd się wzięło złudzenie, że musi istnieć Pierwsza Przyczyna? Po troszę z upraszczającego spojrzenia, po troszę z nieliczenia się ze sługami u starożytnych. W każdym skutku widzieli nie niezliczoną mnogość przyczyn, lecz zawsze jedną. Gdy budowali świątynię patrzyli nie na robotników, lecz na architekta.
I zostawili nam w spadku jeszcze wiele takich złudzeń.

wtorek, 13 marca 2012

"Dytyramb"

  

                                                             "Dytyramb"

                                        Czerpię z krynicy Życia
                                                          Kielichem Pór Roku
                                        I spływa ono po mej brodzie -
                                                          - złociste, cierpkie, słodkie


                                        Co dzień patrzę na świat oczami dziecka
                                        A gdy całuję - cały jestem pocałunkiem
                                        I jeśli Bóg jest - zatańczy na moją cześć!


                                        Sto diabłów we mnie mieszka -
                                                                    - to moje namiętności
                                        Cień w moim sercu krótki
                                        I jeśli Bóg jest - zatańczy na moją część!


                                        Wyryję me imię na ciele wszechświata -
                                                                               - by pamiętano
                                        A wieczorami będę pił z winogron piersi
                                                        Twoich - bym zapomnieć mógł
                                        I jeśli Bóg jest - zatańczy na moją cześć!


                                        A kiedy przyjdzie Śmierć - pokłoni się:
                                                             "Czy pragniesz odejść już?"
                                        "Tak" - wykrzyknę - "ostatniej przygody
                                                                                 zaznać czas"
                                        I jeśli Bóg jest - zatańczy na moją cześć!


                                        Kielich Pór Roku wypadnie z rąk
                                        Tajemne Mojry przestaną prząść
                                        A gdy już robak stoczy ciało me...
                                        Powrócę... i go zjem! Ha!